Artykuły

Robert Michał Czerniak

Muzeum Regionalne Ziemi Pyzdrskiej

 

 

Arcybractwo Męki Pańskiej w Pyzdrach

       Mają dość osobliwy, wywołujący niepokój ubiór składający się z czarnego habitu i wysokiego, szpiczasto zakończonego kaptura z otworami na oczy. To strój członków Arcybractwa Męki Pańskiej zwanego też Bractwem Dobrej Śmierci. Zakapturzeni bracia podczas modłów i procesji wymawiają często po łacinie słowa "memento mori" /pamiętaj o śmierci/. Ukryta pod kapturem twarz nieznanej osoby symbolizuje to, że w obliczu śmierci wszyscy jesteśmy równi. Zaś niesiona przez nich czaszka ma pobudzić do refleksji, że My też kiedyś umrzemy.

   Bractwo Męki Pańskiej zostało założone 9 czerwca 1595 r. przy kościele franciszkanów w Krakowie przez kanonika kapituły krakowskiej Marcina Szyszkowskiego – późniejszego biskupa krakowskiego.  Dzięki poparciu i przywilejom papieży krakowskie bractwo Męki Pańskiej zostało podniesione do rangi arcybractwa. 

W Polsce w okresie od końca XVI w. do XVIII w. przy kościołach franciszkańskich powstało i działało 27 bractw Męki Pańskiej. Wśród nich było Arcybractwo Męki Pańskiej w kościele franciszkańskim w Pyzdrach, które pojawiło się dnia 4 października 1638 roku za rządów gwardiana Jana Zywerta. Jedynym śladem ich działalności w Pyzdrach jest kaplica przy kościele pofranciszkańskim p.w. Ścięcia Głowy Świętego Jana. Kaplica niegdyś nazywana Męki Pańskiej była miejscem spotkań Arcybractwa Męki Pańskiej. Obecnie ma ona wezwanie Matki Bożej Pocieszenia.

Jest to kaplica grobowa dwóch, bardzo możnych rodów – zwana wcześniej od ich nazwisk Capella Noscaviana lub Domiechoviana.  Jej budowę zaczął w 1647 roku Jan Noskowski z Marzelewa, a zakończył ją dopiero po 1662 roku Remigiusz Domiechowski herbu Prawdzic.  Od 2 poł. XVI w. do XVIII wieku mocno rozpowszechniony był wśród możnych w całej Polsce zwyczaj stawiania przy kościołach kaplic grobowych. Kaplice te były wyrazem ambicji i demonstracją statusu społecznego tych, którzy „dali się w nich położyć”. Jednakże o wiele ważniejszym powodem dla ich fundatorów było zapewnienie sobie miejsca „spokoju wiecznego”. Gwarancję tego spokoju wiecznego zapewnić miały zapisy na kaplice, w ramach których za ich dusze odprawiane były w nich obrzędy liturgiczne i modlitwy. W przypadku zapisu fundacyjnego Remigiusza Domiechowskiego była to dość spora suma 60 tys.  Florenów. Suma, od której pobierane były rocznie procenty zysków. Umieszczona ona była na dobrach: Komorze, Ruda, Chwałowo,  Genczewo. Była to największa i najdłużej trwająca w historii konwentu pyzdrskiego fundacja.

   Remigiusz Domiechowski kierując się zapewne radą Franciszkanów jak i też niewątpliwie swojego syna Wojciecha, księdza – protonotariusza papieskiego, zażyczył sobie aby do kaplicy przenieść z kościoła Bractwo Compassionis. Od tego czasu kaplica otrzymała miano kaplicy Męki Pańskiej. Wprowadzenie Arcybractwa Męki Pańskiej jak i też Bractwa Różańcowego bo też i ono zostało przeniesione  do kaplicy grobowej, było powszechnie praktykowane przy wielu podobnych zapisach testamentowych.    

W liście z października 1662 roku skierowanym do Franciszkanów, w którym zatwierdzone zostają warunki fundacji Domiechowskiego, nuncjusz apostolski Antonio Pignatello - późniejszy papież Innocenty XII  napisał : ” My zatem, z łaski Boga i Stolicy Apostolskiej, arcybiskup Antoni, nuncjusz apostolski do niniejszego Aktu, jako specjalnie wyznaczony (…) stwierdza przejęcie określone w dokumencie fundacji punkty a szczególnie ten związany z  przeniesienia Bractwa Męki Pańskiej z kościoła do kaplicy, i że ten otrzymuje immunitet chroniony dekretem apostolskim” .

Wkrótce i sam Papież Aleksander VII zatwierdził zaproponowany w zapisie fundacyjnym Ordinarius –   porządek liturgii w kaplicy: Codziennie w kaplicy maja być odprawiane trzy Msze Święte wotywne. Jedna do Trójcy Przenajświętszej za konających, która w niedzielę ma być mszą śpiewaną. Druga o Męce Pańskiej za dusze w czyśćcu cierpiące; w piątki ze względu na Bractwo ma być śpiewana. Trzecia do Najświętszej Panny Maryi dla założyciela , jego rodziców, jego żony i dzieci, przed obrazem i ołtarzem wzniesionym przeze mnie. (Domiechowski wcześniej wyraził zgodę na przeniesienie do tego ołtarza obrazu Bractwa Różańcowego ) ale ma być śpiewana w sobotę. Te dwie ostatnie msze wotywne w niedzielę lub w czasie nabożeństw w Dniu Pańskim odprawiane być mogą. W poniedziałki zaś zamiast tych wymaganych wotyw odprawiać powinno się jedna śpiewaną za fundatora. Druga czytana za rodziców, małżonkę i dzieci. Trzecia czytana za dusze w czyśćcu cierpiące. W związku z tą mszą D. zaleca aby ojcowie franciszkanie winni się starać w kurii rzymskiej przywilej posiadania ołtarza dla zmarłych.     (Msza święta za dusze w czyśćcu cierpiących odprawiana przy takim ołtarzu – opatrzonym niejednokrotnie specjalną tabliczką – przynosiła wiernym odpust zupełny)     A po tych Mszach Świętych ojciec Magister Nowitorum każe zadzwonić w jeden większy dzwon. Również na ten zwyczaj Ojcowie winni się starać w Kurii Rzymskiej o pozwolenie wraz z modlitwą Ojcze Nasz za konających.

      Nabożeństwa bractwa Męki Pańskiej przyciągały licznie wiernych tym samym dając  Franciszkanom szerokie możliwości do posługi duszpasterskiej i kaznodziejskiej. Szczególnie w okresie Wielkiego Postu, w każdy piątek bractwo spotykało się w kaplicy Męki Pańskiej na nabożeństwa pasyjne. Podczas nich rozważano mękę Jezusa Chrystusa oraz poprzez modlitwę i pieśń „Stabat Mater” współczując w cierpieniu Matki Bożej. Po tym nabożeństwie następowała procesja z Najświętszym Sakramentem, w której bracia szli boso, na znak umartwienia i jednoczenia się w cierpieniu z Jezusem. Była to bardzo popularna w owym czasie ceremonia, podobnie jak obecnie odbywane procesje drogi krzyżowej ulicami miasta. W obrzędach wielkopostnych za czasów Pierwszej Rzeczpospolitej brali również udział - ubrani w habity bractwa -  polscy królowie ( Zygmunt III Waza, Władysław IV, Jan Kazimierz, Jan III Sobieski).

    W Krakowie bractwo Męki Pańskiej miało zwyczaj urządzania w Wielki Piątek procesji do siedmiu kościołów Krakowa, w celu odwiedzania grobów Pańskich. Prawdopodobnie i u nas, w Pyzdrach odbywały się podobne procesje. Szły one ulicami  naszego miasta od kaplicy Męki Pańskiej u Franciszkanów, idąc dalej do kościoła farnego oraz kościoła Świętego Krzyża za bramą poznańską i kościoła Bożogrobców, św. Ducha. (Bożogrobcy szczególnym kultem otaczali miejsce Grobu Pańskiego wznosząc w swych kościołach „repliki”  - bazyliki w   Jerozolimie.)

   Niezwykle ważnym działaniem bractwa była ich posługa wobec ludzi chorych i umierających. Pomagali w pogrzebach, zastępując niekiedy kapłanów oraz modlili się za dusze zmarłych. Za tę posługę zaczęto ich później nazywać Bractwem Dobrej Śmierci. Otaczali oni również opieką uwięzionych. Nie wiadomo czy w Pyzdrach bractwo korzystało z przywileju króla Władysława IV. Otóż król, arcybractwu w Krakowie nadał przywilej, dzięki któremu co roku w Wielki Czwartek mogło ono wykupić z więzienia dłużników oraz uratować od śmierci jednego skazańca.  

     Na przełomie wieków XVIII XIX dochodzi do stagnacji działań bractwa. Przyczyniła się do tego zła kondycja miasta liczne pożary i zniszczenia – szczególnie  w 1768 roku. Również przyczyniają się do tego zabór ziem polskich i ich podział. Po roku 1819 ustały dochody z fundacji Domiechowskiego, które m.in. wspomagały działanie arcybractwa oraz utrzymanie kaplicy.  

     W 1852 roku nowym gwardianem pyzdrskim został Jakub Pachlowski. Dzięki jego staraniom reaktywowano w kaplicy działania Arcybractwa Męki Pańskiej. Na wszystkie piątki Wielkiego Postu oraz Święto Znalezienia i Podwyższenia Krzyża zaprowadził on uroczyste nabożeństwa Męki Pańskiej. Gwardian Jakub Pachlowski  …wystarał się o Lignum St Crucis  (drzewo Krzyża Świętego) do którego sprawił relikwiarz. Relikwie w czasie nabożeństw Męki Pańskiej bywają wystawione i przy ich końcu ludowi do pocałowania dawano. Gwardian Pachlowski zadbał o oprawę tego miejsca - kaplicy, w której wnętrze odmalował. Dla zaakcentowania charakteru miejsca, w którym znajdują się relikwie Krzyża Świętego, na kalenicy dachu kaplicy kazał umieścić krzyż o szczególnej na tę okoliczność formie jakim jest krzyż w promienistej aureoli. 

RMC , marzec 2026.